To nie twoja wina, że nie identyfikujesz się już z decyzją podjętą wtedy. Że tatuaż, który miał być „na zawsze”, dziś nie pasuje już do twojego życia.
Skąd mogłeś wiedzieć, jak bardzo rozwiniesz się jako człowiek? Że dzisiaj wyznajesz zupełnie inne wartości niż w dniu, w którym po raz pierwszy przekroczyłeś próg studia?
Wtedy podjąłeś decyzję pod wpływem emocji, w jednej chwili lub dlatego, że chciałeś komuś się podobać. A teraz wykorzystujesz swoją cenną energię, aby ukryć tę część przeszłości...
Aby w końcu znów mieć swobodę noszenia tego, co chcesz. Bez obawy przed spojrzeniami innych. Bez ciągłych wyjaśnień.